Nogi babci Władzi po reinkarnacji

nogi

Babcia nie potrafiła mi sprecyzować, gdzie teraz się znajduje, co ją otacza. Nie wiedziała nawet jak teraz wygląda i z czego się składa. Ja widziałam starszą kobietę, postury i gabarytu mojej prababci Władzi. Na początku nie byłam w stanie określić czy to na pewno ona, ale jak zobaczyłam na jej nosie duże, okrągłe okulary byłam już pewna, że to ona. A kiedy babcia podciągnęła spódnicę, aby podrapać się po nodze, nie potrzebowałam już więcej dowodów, aby orzec, że to na pewno ona. Babcia powiedziała mi, że to złudzenie, że tak naprawdę teraz, tak już nie wygląda, mimo to przyznała mi raję, że jest tą kobietą, której szukam. Poprosiłam ją, aby pokrótce opowiedziała mi o wydarzeniach z jej życia, wspomnieniach, które najlepiej odzwierciedlają jej osobę. Oto co mi powiedziała:

Ponoć najpiękniejszy okres w życiu człowieka – późne dzieciństwo i lata młodości było mi dane przeżyć w czasach lęku, ciemności. Jako nastoletnia dziewczynka razem z innymi dzieciakami przemycałam żywność z Generalnej Guberni do Rzeszy, niestety pewnego dnia Niemcom udało się mnie złapać na granicy. Potraktowali mnie… – co tu dużo opowiadać przecież to Niemcy – następnie przetransportowali do obozu koncentracyjnego w Płaszowie. Byłam przerażona, bałam się tego co nastąpi. Gdy dotarłam na miejsce poddano mnie tzw. selekcji. Przyszedł jakiś wysoko postawiony żołnierz SS, Rany Boskie jaki on miał wzrok! W jego oczach było coś więcej niż zło, które sobie wyobrażałam, więcej niż nienawiść. Jego przenikliwy wzrok przeszył moje ciało i sprawił ból. Nie gadam głupot, naprawdę! Wskazał na mnie palcem, wydał komendę „Ty!”; jeszcze raz popatrzył i zapytał o wiek. Powiedziałam, że mam szesnaście lat, mimo że tak naprawdę miałam czternaście. Uwierzył. Przeżyłam. W tej fabryce śmierci pracowałam stosunkowo krótko, choć dla mnie ten okres trwał wieczność. Ojciec mnie wykupił.

Chyba nie myślisz sobie, że ja się jakoś bardzo tym frasowałam? Przecież wiesz Pasiu – wróć – Karolino jaka ze mnie jest silna baba. Bandą kretynów, których szatan opętał nie będę sobie głowy zawracała, swoje to oni odsiedzą. Tak, więc wojnę przeżyłam. Zycie sobie poukładałam. Wyszłam za mąż, dzieci miałam. Cieszyłam się, że czas upływa, życie się zmienia. No bo nie dość, że w państwie było coraz lepiej, to w dodatku nowe znajomości można było nawiązywać, bo chłopcy już przelewać krwi za naród tak licznie nie musieli. I zaczęła się nowa era w mym życiu, czas balu; balowałam w tajemnicy przed mężem nie zaprzeczę; to na kawkę, na winko, na potańcówkę, a jeśli co poniektóry wrażliwy był na sztukę to do teatru czy na koncert… Największą słabość to miałam do artystów, którzy piękno w mej statycznej postawie nóg widzieli, i do tancerzy, którzy płynności i wdzięku mym nogom nadawali.

Po 1989 roku wolność absolutna, radość we mnie przeogromna i w ludziach wszystkich. Mąż mój niestety tego roku umarł. Pochowałam i pożegnałam go w smutku i w goryczy. Po wszelkich uroczystościach pogrzebowych kontenta byłam, że odszedł w pokoju. Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie! Bóg jeden wie jakiż on był dla mnie dobry, jaki kochany; on dał mi możliwość towarzyskiego rozwoju – to święty, nie mężczyzna! Potem to oficjalnie już sobie balowałam; randkować lubiłam nawet po sześćdziesiątce, nawet i z sześcioma naraz. Samą dobrocią jestem, nie zaprzeczysz przecie Pa… Karolino? Demokratyczną miłość zrodziłam w sobie, każdego równo kochałam. Czyż nie jestem hojna i sprawiedliwa? Takim biednym, niedorozwiniętym stworzątkom całe życie poświęciłam, miłością i przyjemnością darzyłam. A przecież Jezus powiedział, aby bliźniego swego miłować jak siebie samego. Więc się pytam, gdzie ja jestem?

Karolina Dymek

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s