Tagged with babcia

Kobieta z marmuru

Kobieta z marmuru

Kiedy myślę o (nie)zwykłych kobietach, które spotkałam w swoim życiu, od razu przychodzi mi na myśl moja babcia – Krystyna. Jest dla mnie uosobieniem bohaterstwa, ponieważ całe jej życie było pasmem walki z przeciwnościami losu, ale nigdy przy tym nie zatraciła podstawowych wartości – miłości oraz szacunku do drugiego człowieka. Zawsze gotowa pomóc, wysłuchać. Sama … Czytaj dalej

Kwiaty w naszym ogrodzie

Kwiaty w naszym ogrodzie

Babcia kochała S. W przeddzień ślubu z J. płakali obydwoje, gdy stał jeszcze pod oknem. Wtedy widzieli sie po raz ostatni. Kwiaty kwitły pod oknem – może maciejka, może astry, może zwyczajne stokrotki. Wychylając się przez okno by dosięgnąć jego ramion widziała nogawki jego spodni ginące w trawie i kwiatach. Odszedł w tę samą ulicę, … Czytaj dalej

Gerydon

Elegancki trójnożny stoliczek nakryty kremową serwetą był nieodłącznym elementem pokoju gościnnego. Babcia kładła na nim filiżankę ze specjalnym podłużnym spodkiem przeznaczonym na imbirowe ciasteczka. Kładła tam książki historyczne, które niczym przysłowiowy mol (a może molica) książkowa pochłaniała do końca. I tak przez następne dwadzieścia lat, które pozostały jej po śmierci dziadka. Urodzona w pierwszym dziesięcioleciu … Czytaj dalej

„Babcia mojego ojca od strony mego dziadka”

Mój ojciec pochodzi z wielodzietnej rodziny, choć w jego czasach, bo urodził się w latach pięćdziesiątych, było to całkiem normalne. Zwłaszcza, że mieszkał na wsi, dokładniej na obecnym Dolnym Śląsku. Był najmłodszym synem Stanisława i Aldony. Miał sześcioro rodzeństwa. Dwie siostry i czterech braci, w tym brata bliźniaka. Nigdy im się nie przelewało, utrzymywali się … Czytaj dalej

Sanitariuszki Armii Krajowej

Sanitariuszki Armii Krajowej

„Chwała i pamięć harcerzom drużyny sanitarno-medycznej Szarych Szeregów ZHP kryptonim „Młody Las”, działającej we współpracy z podobwodem „Wola” Armii Krajowej przy szpitalu w Starachowicach, w latach 1940-1945. Drużynę prowadziła dr med. hm. Irena Konieczna ps. „Dąb”, a po jej aresztowaniu w sierpniu 1943 roku phm. Stefania Piechocka ps. „Wilżyna”. Tymi słowami rozpoczyna się inskrypcja na … Czytaj dalej

Moja „Bacia”. Róża Gertych.

Moja „Bacia”. Róża Gertych.

Jedną z najwspanialszych kobiet, jaką znałam a jednocześnie cały czas bardzo mi bliską, jest moja babcia – Róża Gertych z domu Skrochowska. Babcia nie żyje już od 30 lat. Umarła w wieku 65 lat, gdy sama miałam lat 6, ale są to niezwykle ważne lata życia, tak więc pamiętam ją bardzo dobrze. Mam z nią same … Czytaj dalej